„W kamiennym kregu” czyli szkolenie z Realnych Technik Przetrwania. | MADEinENDURO.COM - Long way to become RedBull Romaniacs...

Gdy juz osiągnie sie pewien wiek i zaawansowanie w technice przetrwania każda impreza tego typu musi sie zacząć od wojny w domu. Ta wojna to takie wprowadzenie myśli na wysokie obroty „by żyło sie lepiej”. Ale na tym to  już był by koniec z tą trudniejszą częścią szkolenia :)

Szkolenie z relanych technik przetrwania

Dzięki wspomnianemu już Ksaweremu dzielna ekipa bardzo się przetrzepała zanim się nawet uformowała przed bramą wjazdową do Adventure Park na Kolibkach w Gdyni. Porostu są osobniki gatunku ludzkiego które element przetrwania lubią sobie ćwiczyć w warunkach komputerowych :)

Na starcie pojawiło się 5 osób z czego 3 to tak zwani localersi. Ilość ta jest bardzo zadowalająca dla tego typu szkoleń bo jak się później okazało nikt na nikogo nie czekał a nawet grupa działała jak team w zajęciach grupowych.

Bez zbędnych pierdól i owijania w bawełnę chłopaki z Survivaltech przeszli do tematu zajęć.

Ze względu na to że grupie stricte „motocyklowej” nie udało się zebrać pominięto tematy związane z Hardenduro i pojechano zgodnie z „oklepanym” programem a mianowicie:

– Podstawy survivalu. Systemy działania w trudnych sytuacjach. Psychologia przetrwania. Wyposażenie survivalowe-zestawy ratownicze, noże survivalowe itd…

– Techniki pracy narzędziami survivalowymi

– Sposoby rozpalania ognia

– Nawigacja nocna z wykorzystaniem gwiazd

– Techniki przyrządzania prostych posiłków w terenie

– Budowa schronienia survivalowego i nocleg w terenie w warunkach improwizowanych.

– Techniki wzywania pomocy z wykorzystaniem sprzętu awaryjnego oraz improwizowanego

– Sposoby nawigacji w terenie za pomocą przedmiotów terenowych, busoli i kompasów.

– Sposoby filtracji wody i oczyszczania wody.

Szkolenie z relanych technik przetrwania

Niewątpiliwym Plusem jaki nam zgotowała pogoda był Orkan zwany Ksawery który ze względu na dość silne opady śniegu i nocna temperaturę spadająca poniżej 0 wprowadził nas w pewnym sensie w semi sytuacje „survivalowa”. Jak to powiedział prowadzący, dzięki zimnu wszyscy chcąc nie chcąc staliśmy się równi…

Jeśli chodzi o noc w lesie pod chmurka to generalnie nie ma co się rozpisywać bo każdy przemyślany i dobrze przygotowany nocleg w warunkach „trudnych” przestaje być wyczynem a staje się po prostu kolejna nocą spędzona w lesie i nic poza tym.

Kuriozalna sprawa jest to że jak się ma trochę szerszy światopogląd niż FB to można sobie wyobrazić sytuacje np. taka ze dokładnie w tym samym czasie śnieżycy, byli ludzie którzy siedzieli sobie w lesie pod gołym niebem nie marznąc za bardzo i byli tacy co niedaleko siedzieli zmarznięci w samochodach na zablokowanej obwodnicy trójmiasta. Jeśli byli by choć trochę przewidujący z minimalna widza jak sobie radzić w trudnej sytuacji to by ta trudna sytuacja nie kończyła by się na extremalnie katastroficznych newsach serwowanych w mediach. No bo w końcu co to jest to extreme?  

Szkolenie z relanych technik przetrwania

Same zajęcia są prowadzone ciekawie a ćwiczenia wykonywane do momentu poprawnego wykonania przez wszystkich bez wyjątków. Bardzo ciekawą obserwacją było to że jedna z osób biorących udział w zajęciach zaczynała praktycznie od zera a po dwóch dniach potrafiła rozpalić ogień na śniegu bez większych problemów w czasie krótszym niż 5 min.

Generalnie podsumowując temat zajęć nie wszystko co zostało powiedziane jest w hardenduro niezbędne ale dużo spraw jest potrzebnych. Bo w końcu dobrze jest wiedzieć jak np użyć heliograf który jest obowiązkową częścią zestawu przetrwania wymaganego na Redbull Romaniacs lub jeśli na szlaku zastanie nas noc to jak bez większych problemów rozpalić ogień dający nam możliwość komfortowo przeczekać do nastania świtu i bezpiecznego zjechania z gór do osad ludzkich.

Pewne rzeczy trzeba wiedzieć a pewne trzeba ćwiczyć a już na pewno czasami warto pomyśleć trochę szerzej niż „mnie to na pewno nie spotka” – patrz 127 hours.

A i jeszcze jedno, dlaczego napisałem „w kamiennym kręgu”? bo generalnie większość zajęć słuchaliśmy wykładu stojąc sobie w kręgu całkowicie skamieniali z zimna :)

Na sam koniec taka mała dygresjo-obserwacja w kierunku „survivalowych internautów” najlepiej sprzęt wygląda kiedy jest używany :P

Zapraszam do naszej galerii zdjęc ze szkolenia oraz galerii Survivaltech.

(Visited 9 times, 1 visits today)
Categories

Brak komentarzy

Napisz komentarz