Redbull 111 MegaWatt foto texto etcetero… part2 | MADEinENDURO.COM - Long way to become RedBull Romaniacs...

Histori Part2

A teraz coś będzie ludzkiego w naszym stylu :)
Jak dla fanów, entuzjastów, smakoszy, amatorów i propagatorów szeroko pojętego off-roadu turystyczno zawodniczego to impreza o nazwie Megawatt 111 była przednia. To nic że nikt nie wyjaśnił co to jest ten watt a już nie chce wspominać o megawacie albo kurtce na wacie itd…

MiE służy pomocą :

watt jednostka

przy czym MegaWat to 10 do 6 jednego wata :P

Dlaczego o tym wspominam? To ma to ukryty sens do bólu, gdzie ktoś od reklamy okazał się namaszczony kreatywnością 10 ponieważ kiedyś jeden kilowat był jednostką konia mechanicznego. Cóż za piękny zbieg okoliczności nieprawdaż? :)

meagwatt photo

Dobra wracamy na ziemię… Organizacyjnie event przygotowany wyśmienicie i nie ma co ukrywać, że nie trzeba było, jest i będzie patronatu PZMOTu aby wyszło coś super. A może właśnie dzięki temu że nie mieszali w temacie to tak wyszło…

hmmm ale to jest fakt więc o tym wspominam… Proszę sobie wyobrazić 500 set zawodników do ogarnięcia rejestracyjnego tego to nawet NFZ nie dał by rady ogarnąć z minimum jedno rocznym okresem oczekiwań a organizatorzy ogarnęli to w parę godzinek i to bez większych problemów.

Frekwencja tubylczo-przyjezdna zdecydowanie zaskoczyła organizatorów, a zwłaszcza niewielką liczbę ochraniaczy securite bodyguardsów, którzy nieskładnie próbowali wygonić widzów z samego toru jak i ze stref technicznych. Pisze o tym bo najważniejsze jest bezpieczeństwo i ta służba nie jest po to żeby pilnować porządku tylko po to żeby pilnując założonego porządku nie doprowadzić do niechcianego wypadku co w końcowej formie odbiło by się złym echem na samej imprezie. Było jak było lesons learned i after action review na pewno będą miały swoje miejsce a jak nie to lipa panie :)

meagwatt photo

Podejście organizatora do Panów i Pań mediów po prostu super super, był tam sobie newsroom, z którego można było na szybko wysłać zdjęcia i relację do własnej redakcji np. Tygodnika Niedziela. Wypasem do potęgi drugiej była możliwość bezpłatnego wypożyczenia sprzętu foto firmy Canon jakże lubianej przez wszystkich reporterów sportowych. Swen poszedł po bandzie i zapodał 1D z lufą 200-400. Lufa z powodu wagi i wielkości nie serwowała drinków z palemką, ale poza tym rozpieszczała oko na maxa. Światło, ogniskowanie, stabilizacja, ostrość masowały błogo w pewnych nie przyzwoitych miejscach o których ze względu na prawość naczelnego nie będę z nazwy wspominał. Jest tego wszystkiego jeden minus który tak dobrze nie robi a mianowicie pod koniec zawodów, biegając po tych wszystkich piaskowo żwirowych górkach z dwoma ciężkimi aparatami i jeszcze cięższymi obiektywami o mało Swen nie zszedł z tego świata…

Agent Swen nadaje:

„Zawody przypominały trochę sytuację ze średniowiecza, gdzie do miasta przyjeżdża kilku rycerzy w lśniących zbrojach na otwarty turniej rycerski. Wtedy wszyscy zaściankowi szlachcice pucują swoje zbroje, dosiadają mniej lub bardziej reprezentacyjnych wierzchowców i stają w szranki z przyjezdnymi bo przecież trzeba udowodnić białogłowej, gawiedzi i innym rycerzom, że miecz posiadamy i nie zawahamy się go użyć. Taddy już zdążył skończyć zawody, a inni kombinowali jak podjechać górkę na finiszu, którą widzą dziś pierwszy raz z tej perspektywy. I to wszystko z pozytywnym off-roadowym podejściem.” (Bardzo zgrabinie przetransformował swoje czasy do otaczającej nas rzeczywistości :P przyp. red.)

meagwatt photo

Nic to. Chwalmy RedBulla naszego za to, że taka impreza się odbyła i miejmy nadzieję, że zagości w kalendarzu na dobre. Dlaczego? Ano ponieważ było to widowiskowe , zorganizowane na profesjonalnym poziomie, odpowiednio nagłośnione medialnie.

Przy czym nie było wzmianek o „mało mówiących tekstów patrz w lusterka itp” i co najważniejsze przybliżało sport motorowy w wydaniu hard dla szerokiej gawiedzi (czytaj ogółu przyp. Red.) :).

Oczywiście wszystkie tzw. ogólnopolskie stacje telewizyjne oprócz króciutkich wzmianek nie zrobiły niczego więcej co by przypadkiem mogło naruszyć ich bardzo sztywny harmonogram nadawania reklam. No i oczywiście ważniejsi są nasi piłkokopacze i inne temu podobne sprawy jak np wycieczki ludzi do Brussels itp.

Sięgając spowrotem do enduro beczki to mając taki przegląd poziomu i klasy zawodników nie dało się nie zauważyć, że Suzuki praktycznie przestaje istnieć w tym segmencie sportu motorowego. Naliczyliśmy może z pięć maszyn tej firmy. Królowały KTM (sic!) i Yamahy i tu można by sie było zagębiać w to ile było 2T i 4T ale to już nie ma większego poglądowego sensu bo i tak wszyscy wiedzą że co 2T to 2T :P

meagwatt photo

Reasumując na pewno zawody były i są warte uwagi, nawet gdy nie są częścią jakiegoś Pucharu czegoś tam. Rozmach wielki jak u Chińczyków i odzew publiczności jak pospolite ruszenie może nam wróżyć że miejscówka Bełchatów MageWatt 111 nie zniknie z mapy Off-roadu. Swoją drogą jak to zrobił pewien wspaniały tor w Portowym miescie Gdynia…:)

Jak już jesteście napaleni po wczorajszym to robimy Jump In w postaci drugiej galeri zdjęć

Ps. A wspominałem już przypadkiem że żal mi żope ściska że mnie ominęła impreza z cyklu Redbull After Party  ~!@#$%^&

(Visited 6 times, 1 visits today)
Categories

Brak komentarzy

Napisz komentarz