KOTH 2015 – Day 2 – Fire in the a.. | MADEinENDURO.COM - Long way to become RedBull Romaniacs...

No i jest już po offroad dniu no 2. Aga nadaje z zaświatów…

Jest parę słów w temacie u Rafała Tomaszewskiego, rzuć okiem. Dodam tylko, ze to jest nie do opisania co tam się działo. Mam ogromy szacunek do wszystkich, którzy się z tym zmierzyli. Jedno jest pewne, ten dzień zapamiętam do końca życia. Deszcz, zjazdy, podjazdy, belki, kamienie, błoto, strumyki… Ból, zmęczenie, wyczerpanie, niemoc, łzy a potem radość, wzruszenie, szczęście, duma i ogromne zadowolenie, że walczyłam do końca. Przed 6 check pointem, z powodu zmierzchu zostaliśmy ściągnięci z trasy z powodu zbliżającego się zmierzchu. Ogromne podziękowania dla Rafała Tomaszewskiego, który bardzo mnie wspierał i towarzyszył przez cały ten niesamowity dzień. Bez jego współpracy było bo mega ciężko… Teraz wstajemy i zaraz zaczynamy trzeci dzień jazdy.

Czekamy na jakieś wypasione foty i więcej odczuć już na zimno  i bez ognia w d…. :)

Foto by Geany George

(Visited 247 times, 1 visits today)

Brak komentarzy

Napisz komentarz