Las Vegas Parano VS Redbull 111 Megawatt 2015

Pamiętacie taki film Las Vegas Parano? Tam była taka akcja gdzie Duke pojechał zrobić materiał na Desert Race… i tu zaczyna się cała historia, ale najpierw trzeba zobaczyć ten film, żeby zrozumieć… :)

Las.Vegas.Parano desert race

Formuła zawodów Redbull 111 Megawatt z opisem hard czy tam extreme enduro jakoś do mnie to nie przemawiała, ponieważ dla mnie osobiście hard to może być tylko wtedy kiedy do umiejętności technicznych dochodzi jeszcze sprawność i kondycja fizyczna, a to wszystko w wydaniu endurance. Może i jestem konserwatywny, bo tylko Redbull Romaniacs ma wszystko, co potrzeba, żeby być hard i extreme… długie trasy, wysokie podjazdy, samotna jazda po górach, zdanie na samego siebie itd… ale może czas coś zmienić w podejściu do tematu.

Sama impreza była górna póła, a fakt, że w jednym miejscu odmeldowało się 800 zawodników na motocyklach enduro napawa mnie, światek motocyklowy oraz dilerów sprzętu enduro prawdziwą niekłamaną radością. Nie będę tu wspominał o czasie, w jakim zamknięta została lista wpisowa. Może się mylę, ale sądzę, że tym temacie przebiliśmy nawet Redbull Romaniacs…

redbull 111 megawatt (3)

Trasa jak wszyscy wiedzą była wytyczona na terenie Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów i tu powinno się znajdować piękne i poglądowe zdjęcie ogromu terenu trasy zrobione z drona, ale niestety zwykłym śmiertelnikom bez Redbulbulkowych skrzydeł nie wolno było latać :( Dlatego s posiłkuje się wikimapią :)

Trasa ok 20km miała 3 sekcje: cross, super enduro i powiedzmy enduro, ale hard to się dopiero zrobiło z tego po 1h jazdy :) Pierwszego dnia eliminacje. Szybki start i na czas trzeba było obskoczyć trasę cross i super enduro. Pierwsze 500 czasów kwalifikowało się do wyścigu głównego zaplanowanego na następny dzień. Różne opinie słychać było wśród zawodników, że jest trudniej albo że jest łatwiej niż w zeszłym roku itp… Moim zdaniem trasa była bardzo w porządku zrobiona, ponieważ wymagała od zawodnika posiadania jakichś umiejętności tak, żeby ją ukończyć, ale nie była Psycho Extreme gdzie najpierw naładować psyche, żeby w ogóle pomyśleć o wjeździe na tor :) Jedyny większy problem, jaki się na trasie pojawił to taka mała wisienka, metalowa rura na czubku wzniesienia na miękko podsypanym podjeździe. Tak prawdę mówiąc, jak ktoś znał technikę przejazdu takiej przeszkody, to szału ona nie robiła. Niestety na nieszczęście nie obyło się bez wypadków, z czego jeden okazał się na faktycznie poważny :(

Jak już pisałem dzień pierwszy to eliminacje i tu niespodzianka, bo krajan Łukasz Kurowski wykręcił najlepszy czas, potem długo długo nic i cała reszta bogów światowego hard enduro :) A i jeszcze jedna ciekawostka, bo nasz localers z 3miasta Mirek Kowalski był 12 w eliminacjach!!!

redbull 111 megawatt (9)

Dzień drugi to właśnie jest sentencja desert race z Las Vegas Parano. Wiało, dymało, dmuchało, a podniesiony piasek czasami ograniczał zdecydowanie widoczność. Na koniec zawodów to nawet padało, co zrobiło mało przyjemny klimat i wystraszyło wszystkich tambylcowych widzów.

Do głównego wyścigu zawodnicy ruszyli o 13:11 co chyba miało imitować  numer startowy Taddego 111 :) 500 zawodników było podzielonych na 5 linii startowych, startujących w odstępach chyba 2 minutowych. Taka banda dająca do pierwszego zakrętu robi wrażenie szczególnie jak tworzy się zator, bo ktoś wyciął glebę…

zderzenie redbull 111 megawatt 2015

Tutaj mamy jedną ciekawostkę, jakiej nigdzie nie znajdziecie… Każdy miał swój Everest, ale jedna sprawa przykuła naszą uwagę…

Redbull 111 Megawatt 2015 (23)

Nie wiemy jak to się stało, że zawodnik z numerem 8 walczył na każdym podjeździe jak Tomili Jones w ściganym… gleba za glebą…

Redbull 111 Megawatt 2015 (37)

Na samym końcu okazało się, że JOAKIM LJUNGGREN  z tymże samym numerem, pomimo że zakopał się na finiszowym podjeździe, wyczesał trzeci czas!!! Gratulujemy :P Czy on się rozdwoił? Coś mi tu nie pasuje, ale akceptuje :P

Oficjalne wyniki i opis samych zmagań zawodników można przeczytać we wszystkich dostępnych medio relacjach. Wygrał Jonny Walker i to by było na tyle w temacie :)

Ok. Przerwa na coś miłego do opatrzenia :) Tak samo jak w zeszłym roku prezentujemy galerie Girls na Megawacie… :) Z góry przepraszamy, że jest taka mała, ale było zdecydowanie ciężej ją zebrać w porównaniu z zeszłym rokiem :(

Wracając do tematu…

Pojechaliśmy zrobić materiał foto video. Swen latał z aparatem i starał się coś ustrzelić a Zxx i ja dawaliśmy z kamerami w poszukiwaniu sensacji. W tym projekcie dołączyła do nas Aga Aga jako reporterka, by nawiązać jakiś interaktywny kontakt z drugą stroną kamery :)

redbull 111 megawatt (1)

Jak już pisałem wcześniej nasza mocna strona, zbieranie materiału wideo z latadła nie doszła do skutku, bo był zakaz latania dronami na terenie imprezy. Ze względu na obecny śmigłowiec, pilotowany w brawurowy sposób przez mojego kolegę z dawnych czasów, nie można było się wstrzelić w przestrzeń powietrzną. To znaczy dałoby się, ale zostało powiedziane, że nie bo nie. Mnie smuciła tylko jedna sprawa, że zakaz oczywiście dotyczył wszystkich z wyłączeniem ekipy z Red Bull Media. Nie to oznacza nie, ale jak to zwykle bywa są lepsi i lepsiejsi… Na pewno nie mogę się kłócić z zasadami nałożonymi przez organizatora, ale następnym razem dobrze by było to też zrobić od strony lotniczo prawnej i zamknąć teren dla lotów tak jak to się robi w lotniczy sposób. Dobra wracam do tematu, bo się rozpisałem.

redbull 111 megawatt (4)

Opisując całą imprezę to nie ma bata, bo było grubo jak fix!!!

Po pierwsze bezpieczeństwo ponad wszystko… otaśmowanie całej trasy i pilnowanie, żeby nikt nie wchodził na trasę. To naprawdę działało. Biorąc pod uwagę wielkość terenu do ogarnięcia – to nie lada organizacyjny wyczyn.

Po drugie na terenie imprezy powstało małe miasteczko z jedzeniem i jakimś tam innym shoppingiem. Jak ktoś chciał to mógł nie opuszczać terenu, bo wszystko tam było co potrzebne na typu imprezach.

redbull 111 megawatt (5)

Na plus, który nie do końca jest plusem, było wyznaczonie toru do rozgrzania się i poćwiczenia sobie do woli.

redbull 111 megawatt (8)

Dlaczego napisałem, że nie do końca to był plus? Bo zdecydowanym minusem było to, że nie było zamkniętego parku maszyn dla zawodników. Po pierwsze nie byłoby jazdy z ułańską fantazją stwarzającej bezpośrednie niebezpieczeństwo dla prowadzącego pojazd i pieszego. Jazda na jednym kole czy inni Mistrzowie prostej na padoku to mi się średnio kojarzy.  Druga sprawa pozytywna dla zamkniętego parku maszyn jest to, że zawodnicy nie musieliby się martwić, że ktoś im moto nocą cichaczem zawinie.

To, co tu napisałem to nie jest tylko moja opinia. To jest to, co ludzie między sobą mówili i co im wyraźnie przeszkadzało!!!

Przykład nie wiem czego do analizy we własnym zakresie – ktoś z media posadził sobie krzesełko i siadł z kamerką gopro albo coś podobnego pod samą rurą gdzie można w ciemno założyć, że będą najbardziej spektakularne gleby, ale i przypadkowe strzały ze sprzęgła i motocykle niekontrolowanie lądujące z dużym prawdopodobieństwem w miejscu tego krzesełka. Nie wiem co autor miał na myśli, ale czekałem na spektakularne tira rira, bo sama sytuacja się o to prosiła. To nie były odosobnione przypadki, ale ten mi utkwił w pamięci.

Enduro Polska się zmienia i to na lepsze. Jako coś analogicznego powiem tylko, że w 2000 roku Redbull wyłożył kasę na spadochronową imprezę Antygravity… W tamtych czasach to było mnie więcej tak, że byliśmy zaściankiem spadochronowym. W 2001 roku była druga i ostatnia edycja tej imprezy i już więcej się nie powtórzyła. No nic business is business i nie chodzi tu o to, że ktoś tam skacze. To co się wtedy wydarzyło odmieniło cały spadochronowy sport w Polsce. Wszystko dostało takiego kopa, że teraz ludzie z zachodu przyjeżdżają do nas jak do równych, a nie jak by wchodzili do Cepelii.

Wygląda na to, że my centralno wschodnio europejczycy z byłego bloku wschodniego może będziemy mieli swoją oryginalną imprezę w stylu Hard Enduro która, nawet jeśli nie przetrwa, to zmieni bardzo dużo w świadomości naszej oraz w świadomościach PRO riderów z zachodu otwierając im oczy na nasz kraj z którego w końcu bądź co bądź wywodzi się Taddy…

redbull 111 megawatt (7)

Aktualnie czekamy, aż się w końcu urodzi full relacja video. Sam na to czekam, bo materiałów jest dużo i konkurencja duża też jest :)

Fuck yeah!!!!

(Visited 860 times, 1 visits today)

1 komentarz

Napisz komentarz